Zapraszamy serdecznie na bloga www.brygidaibartek.pl , od lutego 2013 , nowe wpisy pojawiają się tylko tam. Pozdrowionka serdeczne
Refleksje o podróży przez życie !
czwartek, 11 lipca 2013
piątek, 18 stycznia 2013
Kosmetyki naturalne, dlaczego TAK?
Tekst ten jest refleksją nad
zapomnianą z domu kosmetyczką z kosmetykami .
Byliśmy teraz parę dni na Słowacji i
nie tylko spaliśmy w pensjonacie , ale i z domu zapomnieliśmy
kosmetyczki więc byliśmy zdani na to co kupiliśmy drogerii w
supermarkecie .
Zawsze słyszałam , że gdy się
zaczyna używać kosmetyków naturalnych , zmianę na początku nie
za bardzo się czuje , jednak z czasem gdy chce się je odstawić
widzi się przepaść , no właśnie przepaść .
Kosmetyki mają upiększać, nawilżać
, regenerować , tak przecież pisze na opakowaniach …...., a jak
jest …?
Popatrzcie na składniki , które
znajdują się w kosmetykach i czy na pewno mają to działanie o
którym pisze producent ?
Lista składników zawartych w
kosmetykach w linku poniżej :
Czy warto ich używać, chyba nie
specjalnie . O tym przekonaliśmy się sami , wszystko pieniło się
na maksa , pachniało jakimś syntetykiem , krem kleił się do rąk
i praktycznie w ogóle nie czułam od niego nawilżenia czy ochrony
skóry, a wręcz wysuszenie .
Włosy po pienistym myciu puszyły się
i były całkowicie wysuszone (kupiłam szampon i odżywkę do włosów
kręconych) , pasta do zębów, piana wychodziła mi ustami .
Mydło na standardzie pensjonatu robiło
skórę suchą , ale gładką (dodatek silikonu)
Wanna była tak śliska od jakiegoś
preparatu chemicznego , że po spłukaniu cały brud z kąpieli
spłynął do kanalizacji . Czasem lubimy obserwować takie
„nieznane” nam ciekawostki.
Do tego zdezynfekowana pościel
(właściwa rzecz w miejscu publicznym) zamykała to chemiczne
królestwo .
A co używać ….?
Na pewno , czytać ulotki i na początek
unikać powyższych składników , z czasem , gdy nauczycie się je
rozpoznawać przyglądnijcie się tym których nie znacie , a są w
składzie i tak , dalej , dalej , dalej …......
Oczywiście czytając ulotki , mamy
tylko zaufanie do producenta, że napisałam prawdę, ale to już
pierwszy krok.
Sam ekologiczny certyfikat niczego nie
gwarantuje , czytać trzeba .
A co używac , ja cały czas szukam i
jak wiecie czasami się nacinam .
A czego używam :
Włosy farbuję naturalną henną –
patrzę czy w składzie jest TYLKO (Lawsonia inermis L. ) , nie
dajcie się zwieść napisom na opakowaniu czytajcie skład .
Do mycia włosów używam szamponu z
GLINKA GHASSOUL z olejem z kaktusa ze sklepu z allegro"MEHZEN"
Ostatnio do mycia włosów testuję
amlę, shikakai , reetę , biorę 2 łyżki każdego składnika
dodaję wody ok pół szklanki i zostawiam na kilka godzin, potem
wlewam to na suche włosy , wcieram, zostawiam na kilkanaście minut
i spłukuję . Na razie myłam tym kilka razy i ok
Ja mam kręcone włosy delikatne i
suche , więc po umyciu wcieram łyżeczke olejku OLEJEK ODŻYWKA
WŁOSÓW 7 OLEJÓW aleppo 50 ml również ze sklepu Mehzen
Do mycia ciała mydła Alepp z oliwy z
oliwek i oleju laurowego również dostepne we wspomnianym sklepie
(nawet z certyfikatem eco) jak również w sklepie www.biolander.com
(wcześniej robiłam tutaj zakupy , kosmetyki mają różne , ale
uczciwie napisane składy )
UWAGA !!!! Do twarzy używałam kremów ze sklepu
mehzen rożnych ,sprawdzały się fajne , obecne to tragedia i NIE, NIE POLECAM sama chemia Przymierzam się do samodzielnej
produkcji kremów, i zakup ostatnio w Mehzenie kremów na pewno jest do tego silną motywacją
Zawsze czytajcie, jak nie żadajcie składów
Zawsze czytajcie, jak nie żadajcie składów
Do mycia prania – nawet z uwagi na
fakt, że mamy biologiczną oczyszczalnie – ekologiczne preparaty
bardzo rożne . Z uwagi na twardość wody, kule piorace i orzechy
słabo się sprawdzają .
Powiem Wam, że po wielu latach
używania naturalnych kosmetyków i środków czystości od razu
czuję chemiczność i widzę, ze nic ona nie wnosi w system
pielęgnacji skóry, wręcz odwrotnie .
Nawet jeżeli używacie chemicznych
produktów , bądźcie uważni , czy drapiecie się (może nie ciągle
, ale kilka razy dziennie ) i czy coś się zmienia po miesiącu
dwóch stosowania kosmetyków naturalnych .
Używając kosmetyków naturalnych ,
nie tylko pomożecie swojej wątrobie – chemia zawarta w
kosmetykach wnika do organizmu - , ale i środowisku naturalnemu .
sobota, 29 grudnia 2012
Magiczne uzdrowisko - Sklene Teplice
Sklene Teplice do początku grudnia
2012 były dla nas niewidzialne . Lubimy jeździć bo termalnych
basenach, ale Sklene Teplice nigdy wcześniej nam się nie objawiły.
Wbiegając po coś do Sarniego Stoku
(centrum handlowe) zauważyłam, że są dni turystyki słowackiej ,
w poszukiwaniu sama niewiedząc czego, przeszłam przez stoiska
.Wszędzie to co znam krzykliwe aquaparki i wyciągi narciarskie , aż
nagle …..
Sklene Teplice wyglądały troszkę
inaczej , na ulotce jakaś jaskinia i parę ludzi . Nie miałam czasu
dopytywać , wzięłam ulotkę i pobiegłam za swoimi sprawami .
Gdy wróciłam do domu zaczęłam
czytać o miejscowości i źródłach , jak to możliwe , że nie
znałam ich wcześniej . Z opisów idealne miejsce na spokojny
odpoczynek .
Za 4 dni był Mikołaj , Bartek zapytał
jaki prezent robimy sobie na Mikołaja ?
Sklene Teplice – odpowiedziałam tak
pewnie , że każdy kto mnie zna wie, że niewiadomo po co, ale
trzeba tam pojechać .
I pojechaliśmy tylko na 2 dni przez
Bańską Bystrycę , a z powrotem przez Kremnicę i Skałkę –
trasy biegowe . Miejsce tak do nas „zagadało, że tydzień później
wróciliśmy tam już na 4 dni .
A gdzie są Sklene Teplice ?
Słowacja Środkowa , dojechać z
Polski można 2 sposoby :

2. Cieszyn, Żylina, Martin ,
Kremnica
Która droga lepsza nie wiem , przez
Rużomberok bardziej klimatyczna bo przez góry , przez Żylinę główna , zatłoczona . Jazda zajmuje około 4 godziny i jest to
około 200 km z Bielska-Białej.
Co nas urzekło za pierwszym razem ,
że chcieliśmy wrócić ?
Chyba nie skłamię jak powiem wszystko
, choć na pierwszym miejscu dałabym energię , taką wysoką
wibrację subtelnego spokoju. Takiego spokoju, że wydaje Ci się ,
że się rozpływasz .
Zresztą nie przez przypadek miejsce to
zostało przeznaczone jako sanatorium dla osób z chorobami nerwowymi
i po urazach operacjach .
Woda zawiera bardzo dużo magnezu , ma
działanie nawilżające na skórę , po kąpieli w niej nie miałam
ochoty kremować twarzy , nawet na noc .


Samo uzdrowisko jest maleńkie i
stare, uważane za najstarsze na Słowacji – ma chyba z 400 lat .
Obecnie na jego terenie znajduje się
kilka domów hotelowych , małych baseników , kawiarenka z dawnych
czasów w pięknym budyneczku niedawno odnowionym , woda do picia –
mineralna leje się w centrum uzdrowiska , a ze skał nad potokiem
spływa gorąca woda stając się ulubionym miejscem kaczek .
To powoduje, że cale miejsce przesiąknięte jest oparami wody . Wody jak już powiedziałam dla
mnie bardzo miękkiej i przyjaznej . Wody , która stając się
jednością z Tobą , pomaga rozcieńczyć to co stare niepotrzebne ,
to wszystko co nie pozostaje w harmonii z luzem i spokojem.


Wejście do tego magiczne królestwa
7,5 euro.
Noclegi.
Tak jak pisałam na terenie uzdrowiska
, w pięknym parku jest kilka domów noclegowych , Od bardzo
luksusowych , do takich o niskim standardzie i cenie .



My dodatkowo , żeby nie wychodzić
poza teren ośrodka (zawsze takie wyjścia rozbijają moją energię
, nawet tutaj gdy miejscowość ma 200 domów i 5 knajp) wykupujemy
obiady w cenie 5,50 euro od osoby. Na obiad wybiera się jedno danie
z 5 . Z tego co zauważyłam 2 są mięsne, 2 wegetariańskie i 1 na
słodko.
Podobnie jest z kolacją 4 euro .
Jedzenie świeże smaczne , ale nie
powalające .
Noclegi w innych domach też ze
śniadaniem i basenem wahają się od 24-35 euro za noc od osoby .
Baseny
Poza jaskinią , na terenie uzdrowiska
znajduje się chyba 4 małe baseny .

Basen Maria Teresa jest w klimatycznej
budowli , ma się wrażenie , że przenosi się w odległe czasy ,
gdy do uzdrowiska przyejźdzali goście bryczkami , Z głośników
leci spokojna muzyka , wszystko sprzyja głebokiej medytacji w wodzie
. Po basenie oczywiście leżakowanie .
My mamy szczęście jest tydzien przed
świętami , ludzi niewiele jeden dzien byliśmy nawet sami w
basenie.
Refleksje
Kiedyś jezdziło się do wód czyli na
spotkanie z wodą , przyrodą , teraz jedzie się do aquaparku czegoś
stworzonego przez człowieka , woda ….... ma znaczenie , ale niech
nie brudzi stroju, ładnie pachnie . Mało kto umie poczuć subtelne
jej dzialanie na organizm . A przecieź to taka potęzna siła znana
od wieków.


A do Sklenych Teplic na pewno jeszcze
wrócimy , tym bardziej, że obok w Kremnicy – Skałce (40 minut
jazdy ) są trasy biegowe . Z tego co widziałam w styczniu i w lutym
były promocje , to myślę, że ten czas jest mniej obłożony i
można nacieszyć się miejscem wraz z jego wodą .
I pojechać do WÓD w Sklenych
Teplicach .
Strona uzdrowiska
http://www.kupele-skleneteplice.sk/index.php?go=34&lang=1
My tak jak one uwielbiamy tę wodę !!!
poniedziałek, 12 listopada 2012
Topinambur
Topinambur
Tak jak wielu osobom mówiłam , mamy parę arów topinamburu , którym możemy się podzielić 5 zł. za kilogram (topinambur jest z ziemią tzn nie myjemy go ), można dzwonić 695 888 329 odbiór osobisty
Topinambur jest w pełni naturalny , był uprawiany w naszym ogrodzie , bez żadnych nawozów i innego rodzaju chemikali czy ulepszaczy , a co to takiego ten topinambur …?
Topinambur to słonecznik bulwiasty, został przywieziony w XVII wielu do Europy, zawiera inulinę, dlatego jest warzywem bardzo cenionym , szczególnie dla osób chorych na cukrzycę .
Wikipedia tak opisuje walory lecznicze Topinamburu
„ Bulwy topinamburu są wartościowym składnikiem diety diabetyków[36] i osób po chemioterapii[4]. Inulina pomaga w normalizowaniu glikemii, a razem z pektynami i błonnikiem pomaga w oczyszczaniu organizmu, wiążąc szkodliwe związki i przyśpieszając ich wydalanie poprzez pobudzanie ruchów jelit. Dzięki temu też bulwy mogą pomagać przy zaparciach. Mają poza tym działać jako immunostymulator, osłonowo na wątrobę i zapobiegać zakażeniom dróg moczowych[22]. W lecznictwie ludowym topinambur wykorzystywany był także przy cukrzycy, otyłości, chorobach układu krążenia[22] oraz reumatyzmie[4]. Analizy dowodów naukowych przeprowadzane przez ekspertów na prośbę Komisji Europejskiej nie dały potwierdzenia przypisywanego topinamburowi korzystnego działania na mikroflorę jelit, ułatwiania utrzymania masy ciała oraz zmniejszania stężenia laktozy – istotnego przy nietolerancji tego cukru[37]. Opublikowane zostały natomiast doniesienia o działaniu cytotoksycznym na dwie linie komórkowe raka sutka seskwiterpenów laktonowych wyizolowanych ze słonecznika bulwiastego[38] oraz działaniu przeciwnowotworowym białek wyizolowanych z bulw[39].
Sproszkowane bulwy topinamburu wchodzą w skład preparatu „Topinulin” „
Sposoby przyrządzania wg wikipedii
„Obecnie bulwy spożywane są jako warzywo zwykle po przegotowaniu, gotowaniu na parze lub upieczeniu. Mimo że polecane bywają do spożycia także w stanie surowym, w postaci takiej powodują wzdęcia[24] u niektórych osób[7]. Według części źródeł obróbka cieplna powinna trwać dłużej niż godzinę, przy czym w miarę upływu czasu bulwy stają się coraz słodsze[34]. Inne źródła podają, że podczas gotowania należy uważać, bo łatwo bulwy rozgotować – w takim przypadku w ciągu kilku minut zmieniają się w papkę[7]. Ze względu na to, że najwięcej witamin znajduje się tuż przy powierzchni bulw, nie zaleca się ich obierania[24]. Przed spożyciem wymagają oczyszczenia za pomocą szczoteczki i dokładnego umycia[7]. Zaleca się dodanie octu do wody, w której gotowane są bulwy. Walory smakowe poprawia dodanie do potrawy startej gałki muszkatołowej[24]. We Włoszech i Francji bulwy używane są do przygotowywania zup[15]. Poza tym przyrządzane są podobnie do ziemniaków, włączając w to sporządzanie delikatnych frytek[7], a także chipsów[35]. Polecane są także w marynacie[7] oraz zapiekane z serem cheddar[24]. Poza spożywaniem bulw, wykorzystywane są one do produkcji inuliny oraz fruktozy, a pieczone bulwy mogą być też stosowane jako substytut kawy[4]. „
Ja za topinamburem powiem szczerze nie przepadam, ale eksperymentuję z nim non stop, również będę wdzięczna za Wasze pomysły, bo wiem, że jest to bardzo cenne warzywo i może wreście coś sprawi, że się w nim rozsmakuje .
Parę przepisów
Surówka z topinamburu
Utrzeć topinambur na grubej tarce , jest tak albo dodać sos w zaleści od upodopań olejowy bądź śmietanowy może być czosnkowy , miodowy , sezamowy wg pomysłów i zapotrzebowania na smaki
Topinambur jak ziemniaki
Wyszorować i ugotować jak ziemniaki można dodać sól
Topinambur jak frytki
Uśmażyć w głębokim oleju ,
Można dodawać w niewielkich ilościach do zup jarzynowych , placków ziemniaczanych np. zamiast 20% ziemniaków itp. , wszędzie tam gdzie można wykorzystać ziemniaki , tam można topinambur , najlepiej na początku zastępując 20% ziemniaków topinamburem.
Tak jak wielu osobom mówiłam , mamy parę arów topinamburu , którym możemy się podzielić 5 zł. za kilogram (topinambur jest z ziemią tzn nie myjemy go ), można dzwonić 695 888 329 odbiór osobisty
Topinambur jest w pełni naturalny , był uprawiany w naszym ogrodzie , bez żadnych nawozów i innego rodzaju chemikali czy ulepszaczy , a co to takiego ten topinambur …?
Topinambur to słonecznik bulwiasty, został przywieziony w XVII wielu do Europy, zawiera inulinę, dlatego jest warzywem bardzo cenionym , szczególnie dla osób chorych na cukrzycę .
Wikipedia tak opisuje walory lecznicze Topinamburu
„ Bulwy topinamburu są wartościowym składnikiem diety diabetyków[36] i osób po chemioterapii[4]. Inulina pomaga w normalizowaniu glikemii, a razem z pektynami i błonnikiem pomaga w oczyszczaniu organizmu, wiążąc szkodliwe związki i przyśpieszając ich wydalanie poprzez pobudzanie ruchów jelit. Dzięki temu też bulwy mogą pomagać przy zaparciach. Mają poza tym działać jako immunostymulator, osłonowo na wątrobę i zapobiegać zakażeniom dróg moczowych[22]. W lecznictwie ludowym topinambur wykorzystywany był także przy cukrzycy, otyłości, chorobach układu krążenia[22] oraz reumatyzmie[4]. Analizy dowodów naukowych przeprowadzane przez ekspertów na prośbę Komisji Europejskiej nie dały potwierdzenia przypisywanego topinamburowi korzystnego działania na mikroflorę jelit, ułatwiania utrzymania masy ciała oraz zmniejszania stężenia laktozy – istotnego przy nietolerancji tego cukru[37]. Opublikowane zostały natomiast doniesienia o działaniu cytotoksycznym na dwie linie komórkowe raka sutka seskwiterpenów laktonowych wyizolowanych ze słonecznika bulwiastego[38] oraz działaniu przeciwnowotworowym białek wyizolowanych z bulw[39].
Sproszkowane bulwy topinamburu wchodzą w skład preparatu „Topinulin” „
Sposoby przyrządzania wg wikipedii
„Obecnie bulwy spożywane są jako warzywo zwykle po przegotowaniu, gotowaniu na parze lub upieczeniu. Mimo że polecane bywają do spożycia także w stanie surowym, w postaci takiej powodują wzdęcia[24] u niektórych osób[7]. Według części źródeł obróbka cieplna powinna trwać dłużej niż godzinę, przy czym w miarę upływu czasu bulwy stają się coraz słodsze[34]. Inne źródła podają, że podczas gotowania należy uważać, bo łatwo bulwy rozgotować – w takim przypadku w ciągu kilku minut zmieniają się w papkę[7]. Ze względu na to, że najwięcej witamin znajduje się tuż przy powierzchni bulw, nie zaleca się ich obierania[24]. Przed spożyciem wymagają oczyszczenia za pomocą szczoteczki i dokładnego umycia[7]. Zaleca się dodanie octu do wody, w której gotowane są bulwy. Walory smakowe poprawia dodanie do potrawy startej gałki muszkatołowej[24]. We Włoszech i Francji bulwy używane są do przygotowywania zup[15]. Poza tym przyrządzane są podobnie do ziemniaków, włączając w to sporządzanie delikatnych frytek[7], a także chipsów[35]. Polecane są także w marynacie[7] oraz zapiekane z serem cheddar[24]. Poza spożywaniem bulw, wykorzystywane są one do produkcji inuliny oraz fruktozy, a pieczone bulwy mogą być też stosowane jako substytut kawy[4]. „
Ja za topinamburem powiem szczerze nie przepadam, ale eksperymentuję z nim non stop, również będę wdzięczna za Wasze pomysły, bo wiem, że jest to bardzo cenne warzywo i może wreście coś sprawi, że się w nim rozsmakuje .
Parę przepisów
Surówka z topinamburu
Utrzeć topinambur na grubej tarce , jest tak albo dodać sos w zaleści od upodopań olejowy bądź śmietanowy może być czosnkowy , miodowy , sezamowy wg pomysłów i zapotrzebowania na smaki
Topinambur jak ziemniaki
Wyszorować i ugotować jak ziemniaki można dodać sól
Topinambur jak frytki
Uśmażyć w głębokim oleju ,
Można dodawać w niewielkich ilościach do zup jarzynowych , placków ziemniaczanych np. zamiast 20% ziemniaków itp. , wszędzie tam gdzie można wykorzystać ziemniaki , tam można topinambur , najlepiej na początku zastępując 20% ziemniaków topinamburem.
czwartek, 1 listopada 2012
Dzielenie się sobą
Dzielenie się – wymiana
![]() |
Nasz domek 2005 rok |
Czasami wydaje nam się , że mamy za
mało aby się tym dzielić z innymi, że to co mamy jest nic nie
warte dla innych , a czasami sami „Ci inni” wmawiają nam jacy
jesteśmy marni i nic nie mamy aby im dać .
Ja uważam , że zawsze coś mamy aby
dać innym , nawet jeżeli wydaje nam się, że nic nie mamy
W sprawie materii może przytoczę
przykład z mojego życia.
Gdy parę lat temu poznałam Bartka
mieszkał w małym niewykończonym domku (w tym domu mieszkamy do
dziś ), na podłodze był beton , a ściany we większości były z
nieotynkowanego itongu. Na parterze jest 35 m , jedno pomieszczenie z
kominkiem , które wówczas służyło jako kuchnia, sypialnia ,
biuro itp. oraz łazienka i wc . Do łazienki i wc nie było drzwi
tylko zasłonki . Nie przychodzili tutaj ówcześni znajomi Bartka ,
gdyż uważali podobnie jak Bartek , że to mieszkanie nie nadaje się
do przyjmowania gości , a poza tym nie było drzwi do Wc .
Ja miłościczka otwartego domu, zaraz
zrobiłam rewolucję zapraszając często (przy sprzeciwie Bartka)
swoich znajomych , zapisując nas do organizacji otwartych drzwi i
….. co się okazało, że początkowo większość moich znajomych
, a potem nasi nowi znajomi nie mieli oporów aby u nas spędzać
czas , byli to ludzie o różnym poziomie bogactwa materialnego.
Pamiętam śmieszne sytuacje , gdy ludzie bardzo bogaci finansowo nie
mogli wyjść od nas z domu, albo gdy ktoś przyprowadzał ludzi
znanych i dla nas bardzo cennych i …..co nie mieliśmy się czym
dzielić …?
Dzieliliśmy się tym co mieliśmy
najcenniejszego czyli po prostu nami.
Po co mi znajomi, którzy oceniają
mnie kim jestem , po tym jak mieszkam , a przychodząc patrzą czy
mam wg nich porządek . Ja w konkursie na najładnieszy czy najlepiej
posprzątany dom , najlepszą potrawę , nie uczestniczę ,Czy
spotkanie znajomych ma to być stres ???? Konkurs ???? interesuje
mnie spotkanie z drugim człowiekiem i wymiana na poziomie ducha , a
reszta ….. jakie ma znaczenie …..
Gdy zamkniemy oczy , zaczynamy inaczej
postrzegać świat i nagle miejsce które było piękne wizualnie ,
gdy wczujemy się w niego czasami może być przerażające
energetycznie.
Teraz gdy wykończylismy domek mamy 70
metrów , wiele osób twierdzi jak można mieszkać w czymś tak
„małym” a my nie tylko mieszkamy , ale i przyjmujemy w gościnę
czasami i naście osób. .
A wracając do znajomych Bartka , po
zamontowaniu drzwi do wc i wykończeniu domu byli u nas 2 razy przy
super specjalnym indywidualnym zaproszeniu, więc ….....
Teraz nie mają wymówki, ale i tak nas
nie odwiedzają !!!
Ktoś kiedyś napisał , że być
nieszczęśliwym , to przejmować się tym co inni powiedzą , ja
powiem więcej przejmowanie się tym co powiedzą inni to również
rezygnacja dzielenia się sobą .
Namawiam dawajcie , dzielcie się tym
co macie , a jak inni nie chcą wziąć czy wręcz wyśmiewają się
z Was z tego co dajecie , wybaczcie im , oni na ten czas tak mają .
Ważniejsza dla nich materia niż człowiek , albo po prostu pod
płaszczykiem materii kryje się potężny lęk przed pokazaniem
siebie .
Dzielić się to nie wpychać na siłę
bliskim tego co chcemy dać , ' bo przecież ja daję' . Gdy będziemy
chcieli dzielić się sobą , wszechświat podeśle nam osoby, które
potrzebują tego co mamy do dania . Przy okazji dobrze myśleć, że
nie tylko daję , ale kontakt z drugim człowiekiem to wymiana ,
wtedy każde spotkanie będzie niesamowitym pełnym darów przeżyciem
.
niedziela, 7 października 2012
List otwarty do Prezydenta Bielska-Białej - problem smrodu z wysypiska
List otwarty
do Pana Prezydenta Miasta Bielska-Białej
Szanowny Panie Prezydencie,
jest Pan świetnym i skutecznym budowniczym Bielskich dróg. Sieć
komunikacyjna jest godna podziwu, niestety są rzeczy , które Panu nie
wychodzą , a przy tym zostawiają straszny smród .
Tak
smród i śmietnik . Buduje go Pan , chwali się nim. Tylko co z tego
jeżeli jest to mało skuteczne . Przez ostatnie lata , praktycznie trudno
nam było korzystać z naszych posesji , otwierać okna na noc , aby się
nie udusić ze smrodu. Z każdym pismem aż w końcu przestaliśmy pisać
Pan informował, że zrobił , to czy tamto .. może te działania trochę
ograniczyły smród , ale dalej nie pozwoliły nam oddychać świeżym
powietrzem .
Wie
Pan dobrze, że śmierdzi w dużej części Bielska i w zależności od wiatru
smród zawsze gdzieś jest. Dzisiejszy świat oczekuje od Pana aby Pan
wiele robił , my i inni mieszkańcy terenów skażonych smrodem prosimy,
aby Pan robił skutecznie , przede wszystkim SKUTECZNIE. I może wreście
zainteresował się smrodem i sposobem jego rozwiązania . Wybudowanie
kolejnych sortowni , kompostowni może pomoże na przyszłość , może ?.....
a tymczasem np. śmierdzą śmieci z zeszłego roku, zimy i wiosny które
nie były sortowane a składowane są na nowym nie odgazowanym sektorze.
Podróżujemy
trochę po świecie śpiąc w samochodzie i gdybyśmy zatrzymali się w
miejscu takim jak mieszkamy ,to już przy słabej fali smrodu
odpalilibyśmy silnik w środku nocy i odjechali w dal ..., a tutaj co
zrobić jak to zostawić i komu i dlaczego. Dlaczego mamy ponosić
konsekwencje kogoś błędnych decyzji . Oczywiście możemy sprzedać naszą
nieruchomość ?.. tak tylko komu , komuś nieświadomemu ?.? Dlaczego żyć i
tworzyć zakłamane społeczeństwo....???
Zresztą
my sami , gdy fala smrodu była nie do zniesienia, wsiadaliśmy w auto i
jechaliśmy spać gdzieś na przyrodę , gdzie fala śmietnika jeszcze nie
dotarła. Gdy w oczy wpadał kemping , rodziło się w nas oburzenie ,
dlaczego mamy płacić za przespanie się w czystym powietrzu, za to, że
musimy uciekać z domu.
Gdy
w nocy niechcący nie zamknie się okna , a przyjdzie fala smrodu ,
człowiek budzi się w stanie jakby miał grypę , a potem choroby .......
Panie
prezydencie nasz list nie wymaga odpowiedzi , to list rozpaczy nad tym w
jakich warunkach musimy mieszkać . To list , który może zmusi co
niektórych w tym i Pana do refleksji., a co za tym idzie skutecznego
działania.
P.S.
Jest to list otwarty , w związku z powyższym zostanie rozesłany drogą elektroniczną do wszystkich osób , które mogą pomóc .
Ponadto zostanie opublikowany na blogach :
www.powietrzewitosa.blox.pl blog o smrodzie pisany głównie w latach 2009-2010 (co nie znaczy, że potem nie śmierdziało co widać w komentarzach)
www.opodrozyprzezzycie.blogspot.com nasz prywatny blog refleksji o życiu- to taka forma oficjalnego podpisania się pod tym listem
sobota, 6 października 2012
Nasz przyjaciel Dagestańczyk sufita mawiał „doba ma 24 godziny , JEDNĄ Z NICH MOŻNA poświęcić Bogu, dziękując mu za to co mamy” Tylko przez jedną godzinę z 24 .
No właśnie jedną godzinę być z Bogiem i dziękować mu , ale za co …..?
Mamy tyle niespełnionych rzeczy , MARZEŃ media wmawiają nam , że nie mamy tego czy tamtego , więc za co dziękować ….? Za to zło , które dzieje się na świecie...?
Czy na pewno nie ma nic za co można dziękować....?
A to, że jesteśmy zdrowi , widzimy słyszymy, mamy pełny brzuszek , dach nad głową , sami dbamy lub ktoś dba o to by było nam ciepło zima , mamy światło elektryczne , możemy czytać korzystać z internetu , przemieszczać się szybko …..?
Ile mamy do dziękowania za te proste rzeczy, że gdybyśmy to uczciwie zrobili to brakło by nam tej godziny, a te rzeczy ekstra …..
Gdy byliśmy parę dni temu w Beszenowej – gorące źródła na Slowacji , naszła mnie dygresja jak ludziom się poprawiło, ile ludzi teraz może pozwolić sobie na kąpiele w gorących źródłach, wyjazd na wakacje . Byliśmy tutaj rano we wrześniowy dzień w środku tygodnia , a leżaki wszystkie miały już swoich użytkowników i gdy porównam do do stanu sprzed powiedzmy 10-15 lat , tyle ludzi to było tutaj w niedzielę , w weekendy . Obok powstają hotele – chyba nie stoją puste .
A dalej nawet na tych basenach słychać jak źle , niedobrze i niestarcza na chleb, nie mówiąc już o bułeczce .
Można sobie zrobić ćwiczenie pisząc co miałam , na co mogłam sobie pozwolić 10 lat temu , 15, 20..... itp. I czy na pewno nawet w sferze materii nie ma za co dziękować ..?
Fakt, że dążenie TYLKO do materii wprowadziło nas w stan, że zgubiliśmy gdzieś siebie swoje szczęście , jednak gdy zaczniemy być wdzięczni, dziękować za to co mamy , nasze życie zacznie się zmieniać ,i gdzieś między chmurami zacznie pojawiać się słońce.
Możesz założyć sobie zeszycik wdzięczności gdzie codziennie przez 5 minut będziesz zapisywać to za co dziś możesz podziękować …...
Może na początku to będzie trudne , ale z czasem zauważysz , że te 5 minut to za mało aby wyrazić swoją całą wdzięczność do Wszechświata Boga , za miniony dzień .
Dziękuję, dziękuję , że jestem
Subskrybuj:
Posty (Atom)